Hej, kto Polak…

Styczeń 22nd, 2012 by Małgosia

Nowy Rok zaczął się także serią demonstracji. Jeszcze nie tak dawno myślałam, że Węgrze niechętnie wyszliby na ulicę. Jakże się myliłam! Od początku stycznia nic, tylko uprawiają politykę uliczną. Mieliśmy demonstrację niezadowolonych z rządu, przeciwko i za prezydentem, a w właściwie w sprawie jego podejrzanego doktoratu, a wczoraj pochód poparcia dla rządu. Miałam powstrzymywać się od pisania o polityce, ale jak widać, nie da się. Wczorajszy przemarsz odnotowuję z kilku powodów. Po pierwsze do mieszkających w Budapeszcie Polaków rozesłano list (fragment poniżej) namawiający do udziału, bo taka jest nasza powinność wobec obecnej władzy węgierskiej (!?) Dlaczego trzeba nas – jako jedną grupę – mieszać do polityki, tego zrozumieć nie potrafię. Dla mnie polityczne zapatrywania są jak wyznawana religia – prywatne. No, chyba, że należę do partii i razem z nią idę w jednym szeregu. Po drugie, bo liczba uczestników – jak nigdy dotąd – przeszła najśmielsze oczekiwania nawet organizatorów. I to im należy pogratulować zdolności organizacyjnych (jak sądzę Węgrzy też dostali jakieś zachęcające listy) i to na terenie całego kraju, a nawet spoza. Po trzecie, po raz pierwszy było tak wiele haseł w obcych językach. Czyli przekaz skierowany był jednoznacznie do Europy, a może nawet Świata. Wśród uczestników przemarszu była także ekipa polskiej telewizji publicznej (na wcześniejszych demonstracjach nieobecna).

polska-litwa.JPG     przekaz-do-swiata.JPG     w-biegu.JPG

Fragment listu do Polaków mieszkających na Węgrzech:
Drodzy Przyjaciele: węgierscy Polacy z rodzinami i innymi osobami nam bliskimi!
My, żyjący na Węgrzech Polacy – w imię naszej narodowościowej jedności – nigdy nie wchodziliśmy w żadne układy partyjne, nie opowiadaliśmy się po stronie żadnej opcji politycznej. Tak myślimy i dziś, teraz jednak nie o partie chodzi. Obecnie całe Węgry znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie zewnętrznym, będąc ściskane mackami globalnej, światowej finansjery i wywierany jest na nie niespotykany dotychczas nacisk, celem pozbawienia ich narodowej niezależności. Węgry w 2010 roku opodatkowały banki i wielkie firmy handlowe, które uprzednio od podatków były zwolnione, zaś zyski w dużej mierze wywoziły zagranicę. Wszystko to odbywało się kosztem coraz bardziej ubożejącego węgierskiego społeczeństwa, narodu. Stąd ów zmasowany atak, aby zmusić Węgry do uległości, do odstąpienia od racjonalnej, sprawiedliwej i pronarodowej polityki. Musimy pamiętać przy tym: dziś atakowane są Węgry, bo one – w sytuacji olbrzymiego wewnętrznego kryzysu i zadłużenia – pierwsze miały odwagę przeciwstawić się ciążącemu na nich światowemu złu. Jutro w analogicznej sytuacji może znaleść się tak samo jakikolwiek inny kraj, który też jest ograbiany, a któremu też – podobnie jak Węgrom – ważna jest wolność narodu i własnej  historii, kultury. Takim drugim krajem może zresztą niedługo okazać się i Polska.
Z tych powodów – w sobotę, 21 stycznia – my Polacy też bierzemy udział w wielkiej narodowej demonstracji narodu węgierskiego, która odbędzie się w Budapeszcie, w obronie Węgier i ich pronarodowej polityki, a organizowana jest przez związki organizacji cywilnych CET i CÖF i nosi nazwę „Pochód pokoju”. (…)
Zapraszamy do wzięcia udziału w demonstracji wszystkie osoby, którym nie jest obojętny los Węgier, a także w imię tysiącletnigo braterstwa naszych dwóch, zawsze wspierających się w potrzebie, narodów.
W imieniu organizatorów: dr Konrad Sutarski

pod-flaga.JPG

Kategoria: Gosia, Świat

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Uwaga: Moderacja jest wlaczona. Nie ma potrzeby ponownego wysylania.