Muzyczne przyjaźnie
W minioną sobotę odbyła się czwarta już Gala Polonii, którą miałam przyjemność poprowadzić. Wystąpiły chóry, zespoły muzyczne i taneczne, a wszyscy z przyjaciółmi. Goście zaprezentowali to, co lubią robić, i na co – mimo wszystko – znajdują czas. Aż miło było popatrzeć, jak do swoich pasji potrafiły zachęcić węgierskich przyjaciół, którzy często z trudem wymawiając polskie słowa, śpiewają nasze piosenki. I to jest wielka wartość, bo po jakimś czasie ich dzieci, a może nawet wnuki zapytają mamę czy babcię co to za piosenka, którą śpiewa, i dowiedzą się, że to polski utwór, który na stałe zadomowił się w węgierskiej rodzinie. I tak pozostanie w tych domach tradycja, chociż nas już wtedy nie będzie. I to jest wielka rzecz, którą trzeba umiejętnie pielęgnować.
Gratulacje dla organizatrów za pomysł i dla wszystkich uczestników za wyborny wieczór!
To nie solistka, to prowadząca!
Autorką zdjęć jest Basia Pál. Dziękuję.
Kategoria: Apolonia W.